czwartek, 18 września 2014

René ma ból głowy a Fernanda boli cały świat. Klasycy ostentacyjnie czarno-białej fotografii, part 1

Dzisiaj będzie bez zadęcia, bez anegdot ani dykteryjek. Po prostu podrzucę wam kilka zdjęć francuskiego fotografa René Maltête. Mimo mylącego nazwiska (mal à la tête = ból głowy) to całkiem łebski facet był w kwestii wyboru decydującego momentu w koncepcji bressonowskiej. Znaczy się chodzi o to (skoro ma być bez zadęcia ;) żeby połechotać spust migawki w odpowiednim momencie. I miał Rene czujny paluch bo mu to wychodziło całkiem zręcznie. Zdjęcia są na poły humorystyczne na poły wzruszające - czyli coś, co nie wychodzi amerykańskim komediom romantycznym. Rene miał ponadto niejaki szacunek dla fotograficznych biografistów: urodził się w 1930 a zmarł w 2000 roku, czyniąc ramy kadru swego życiorysu łatwymi do zapamiętania.  
Enjoy! To znaczy, pardon: Amusez-vous bien!




































Jako ostatnie daję zdjęcie, które nieodmiennie mam przed oczami w czasie wyborów: 'Większość to wy!". Beee :)

No cóż, jak powiedział Fernando Pessoa: "J'ai mal à la tête et à l'univers entier" czyli "Boli mnie głowa i cały świat".  
No i tak właśnie.
...
via maltete.com

19 komentarzy:

  1. Mam apetyt na więcej!!! Rzeczywiście, miała facet łeb na karku :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Miodzio:))) More more!!!! Aktualna większość chce więcej !

    OdpowiedzUsuń
  3. Moja Ty Artystko! Nie słyszałam nawet o tym, łagodnym datowo panu. Zdjęcia bardzo, bardzo!
    Ten świat jest taki bolący. Ale przecież nie będziemy dokonywać amputacji. Łyknijmy się jak na lekarstwo i dalej ciągnąć tę karocę.
    ech.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jako wybitny fotograf głownie rozpaczliwych grządek i dzielnicowo-śmieciowych martwych natur - uprzejmie dziękuję, ale amputuję ;)

      Usuń
  4. A ja znalam to zdjecie syreny w oknie, ale nie znalam nazwiska - niniejszym wiec tu w okienko komentarza wyrazy wdziecznosci wielkiej wpisuje :
    Dzieki dzieki dzieki!!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a co do poetyckich wyjatków z poprzedniego posta, to na przyklad - i chyba najbardziej - "Niebo" Szymborskiej. A potem jest pare tuwimowych i sporo bialoszewskich. Wiecej mi teraz nie przychodzi do glowy :/

      Usuń
    2. ad1.Bardzo takie warszawskie per se, zatem rzuciło mi się w oczy.
      ad2. Dzięki :)

      Usuń
  5. No, rewelacja. Fenomenalne zdjęcia. Niektóre na pewno aranżowane, ale niektóre wyglądają naturalnie, choć prawie niewiarygodne, aby mieć takie szczęście do sytuacji, jak to z siedmioma zakonnicami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Eee tam, aranżowane (choć rzygacz, w rzeczy samej, wydaje się podejrzany ;) )
      Co do zakonnic to wystarczyło oplakatować ścianę pod zakonem ;)

      Usuń
  6. Zdjęcia wyjątkowo udane, żeby nie powiedzieć genialne! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. kilka z nich widzialam gdzies, swietne

    OdpowiedzUsuń
  8. Ludzie dzielą sią na dwie grupy: jedni lubią zdjęcia czarno-białe, a ci drudzy biało-czarne... ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cudza złota myśl, jeśli udana, nieodmiennie wzbudza we mnie czarne myśli ;)

      Usuń
  9. Świetne zdjęcia, z pomysłem i humorem, piękne :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Dzięki, Rene. Jak widzisz publika zachwycona ;)

    OdpowiedzUsuń

No to cyk! Nie ma się co pieścić.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...