czwartek, 6 czerwca 2013

Wspomnienie o Romanie W.

Ach, cóż to był za aktor, ten Wilhelmi. Dzisiaj ładny, letni dzień, to dla kontrastu trochę mrocznej histerii aktorskiej i piosenka "Prawo moralne" ;)

Mmm (.)
Tak mi się od czasu do czasu, gdy telewizornia postanawia rzucić ochłap z lepszych serialowych czasów w postaci np 'Alternatyw 4', przypomina, jak to młodzież pyta:
- No dobre te Alternatywy 4, a gdzie można dostać 3 pierwsze sezony?
;)

10 komentarzy:

  1. Wiesz co, z ręką na sercu- już bodajże piąty raz piszesz to, o czym właśnie myślę. Co post, to jestem coraz bardziej zaskoczona tym zjawiskiem. To nie jest normalne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic dziwnego w tym, że się czasem fantazjuje o Romanie.
      Z ręką na eee sercu ;)

      Co do reszty: hmmm. Ale też tak często mam, widać kisimy się w tym blogowisku niczym 20 lat temu w blokowisku.

      Usuń
    2. i że co? że telepatyczne fluidy lepiej przenikają przez beton i są zależne od odleglości? e, wątpię, to chyba nie to.
      Myślę, że akurat z Wilhelmim oglądałyśmy może ten sam program, w którym mówili o pomniku w Poznaniu ku czci.
      Zresztą mój e-świat malutki jest. Taki satelita. Ale czyż to nie satelita powoduje fluktuacje wód?

      Usuń
    3. Kiedyś to księżyc, a dziś to nie wiadomo, hm.

      Usuń
  2. Też uwielbiam Romana W. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj Ćma! mrrr moc! No nie wiem co mam napisać w obliczu mistrza:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic, starczy zanucić starą góralską kołysankę ;)

      Usuń
  4. Wilhelmi był genialny. Nikt nie zagra Dyzmy lepiej od niego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Otóż to. A Pazura to mnie załamał w tej roli.

      Usuń

No to cyk! Nie ma się co pieścić.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...