O mamo! Archiwalna kolumienka po prawej mówi mi, że to już piąty rok idzie, jak bloga prowadzę.
W tym czasie mogłabym nauczyć się prowadzić coś bardziej praktycznego, np. auto; odchować dziecko do stanu minimalnej użyteczności, w którym przynosiłoby mi samodzielnie zrobioną herbatę (co w całej tej instytucji macierzyństwa interesuje mnie najbardziej) oraz wycieszyć się posiadaniem i pochowaniem psa (małego mogłabym niechcący rozdeptać, duży żre za dużo mięsa, a statystyczny średniej wielkości pies żyje około pięciu lat właśnie)
Niestety, przepadło.
Tyle w kwestii nieścisłości czasowej, jakby co.
poniedziałek, 2 stycznia 2012
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
ja tu widzę trzy lata z hakiem tylko ;)
OdpowiedzUsuńPozwól, że odpowiem ci obrazkowo - patrz powyżej ;)
OdpowiedzUsuń