wtorek, 6 listopada 2012

Z życia Hameryki

Oby OBA, może MA. Ale co ja tam wiem? Zawsze chciałam mieć bardziej kawową karnację, a nie można tego uznać za ważny argument wyborczy.
Może Obydwama by znowu wygrał Nobla, wprowadził obowiązek powszechnego ubezpieczenia zdrowotnego i dał Polakom swobodny tresspass do zaludniania Dżersej. Bo ten drugi to pewnie nawet i nie to. Chociaż ten pierwszy to też w sumie tylko częściowo, jakby. Ale się już choć nauczył jakie obozy tu mamy. Takie, jak prasę: niemieckie ;)
Także w sumie to jest mi wszystko jedno, chociaż pamiętam, że jak miałam kiedyś iść do kina i do wyboru było "Men in Black II" i "Raport mniejszości" to jednak wybrałam to drugie ;). Ale nie można tego przecież uznać za prognozę wyborczą.
And the winner is...












Jednak u naszych wschodnich sąsiadów, którzy o Ameryce myślą mniej więcej tak

jest pod tym względem fajniej, przyjaźniej tak jakoś.








I się nie spenduje 6 miliardów na kampanię wyborczą.
(Tymczasem kumulacja w totolotku wynosi 50000000, stan na dziś. I teraz weź człowieku zaplanuj wydatki ;)

9 komentarzy:

  1. Obydwaj sa po jednych pieniadzach, mimo swoich harwardow, niedouczeni, z tym, ze jeden jest przeciw skrobankom. Jak to w Hameryce, duzo szumu, konfetti, snieznobialych usmiechow i otylych ludzi.
    A kto wygra? Malo mnie to, bo i tak zaden nie bedzie mial wplywu na moje zycie.
    Chcialabym tylko miec te kase, ktora wydali na autoreklame.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że większość tutejszych blogerek oceniała tę batalię prezydencką tylko pod kątem stosunku do skrobanek, niestety.
      A co do wydatków na autoreklamę, to mogłabym się zadowolić sukienkami Michelle ;)

      Usuń
  2. Z pośladków to mi się podobają najbardziej drugie od prawej :D
    Czyje to?

    ps. przede wszystkim sama Ameryka tak o sobie myśli. Stąd takie a nie inne wydatki, żeby tym zarządzać.

    OdpowiedzUsuń
  3. Obama nic nam nie da, ale i tak lepiej, że on wygrał, a nie Romney. Przynajmniej nie będzie budował u nas tarczy do wkurwiania Rosjan, a nasi politycy nie będą tacy chętni do lizania panaprezydentowego tyłka. Naszemu krajowi zawsze lepiej się wiedzie, kiedy nie mamy okazji do popisania się głupotą. Niech żyje Obama!

    Prezydenckie "głowy" przecudne. A i znaczeń mogą mieć więcej niż jedno :)

    OdpowiedzUsuń
  4. i już dziś wiadomo że do urn poszli fani "Wielkiego Ptaka"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja bym tam Obamie do spodni nie zaglądała... ;)

      Usuń
  5. Ech, mogliby dać pośladki pań prezydentowych. Za młodu, rzecz jasna.

    pzdr

    OdpowiedzUsuń
  6. Mnie cieszy zwycięstwo pana ,,kompletnego'', bo ten pan kocha żonę!

    OdpowiedzUsuń

No to cyk! Nie ma się co pieścić.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...