Świat składa się z atomów. Mężczyzna składa się z penisa i samochodu a
kobieta ze skóry, włosów i obowiązków domowych. Dziecko składa się ze słodyczy,
kaszlu i plam. Lek składa się z substancji aktywnych. Reklama
składa się z frazesów. W maksymalnej dawce.
Poświęciłam jeden wieczór by zapoznać się z telewizyjnym blokiem
reklamowym.
Laboteq
„Podejmij walkę z procesem starzenia się skóry” namawia reklama,
która starość u kobiet traktuje jako szkodliwy proces chorobowy.
A potem podejmij walkę z
ociepleniem klimatu, islamskim terroryzmem i zwyczajem rzucania brudnych
skarpet na środek pokoju przez małżonka. No dobra, to ostatnie sobie daruj, to
niemożliwe. A zresztą, jeśli dopuścisz do starzenia się skóry, to mąż i tak
odejdzie do jakiejś młodej skóry, bo jest tego wart.
Zmarszczki i rozstępy?
Wyróżnij się z lasek lasku i nadaj skórze blasku!
Zmarszczki i rozstępy?
Wyróżnij się z lasek lasku i nadaj skórze blasku!
„Prawdziwy mężczyzna wie jakiej
substancji użyć, kiedy konar nie che zapłonąć” – mówi poufałym głosem lektor i
wyczuwa się w tym głosie kpinę, która miała być, jak się zdaje, objawem
lubieżnej dwuznaczności, bo konar to prącie, wiadomo. Niestety Braveran jest
najwyraźniej tak drogi, że nie stać cię będzie potem, amigo, na zabranie
wybranki do hotelu czy na wczasy i będziecie musieli się grzmocić na polu
namiotowym. W środku zimy! Smutek.
Kiedy konar płonie to mi to
bardziej się kojarzy z objawami nieprzyjemnej choroby wymagającej wizyty u
urologa, o ile nie u wenerologa. A kiedy konar nie chce zapłonąć to zawsze
można go posypać papryczką meksykańską.
Marzy mi się reklama środków na
potencję w której używano by arcyniedocenianego słowa prącie.
Chcesz trącić prąciem? Prąd w prąciu! Prącie bardzo, księżniczko.
Chcesz trącić prąciem? Prąd w prąciu! Prącie bardzo, księżniczko.
Mamy też całą grupę reklam, które fałszywie sugerują troskę o Matkę-Polkę. Ojej, nie możesz wyprać tej plamy przez którą twój mąż prawdopodobnie straci jutro pracę? Ojej, kaszelek i flegma i chorować ci się zachciało? Jesteś matką czyli wielofunkcyjnym robotem domowym! To zobowiązuje! Matka ma zapierdalać na pełnych obrotach a nie pokładać się jak francuski piesek! Matka sprzątać, karmić, prać, prasować, zmywać i zajmować się dziećmi. Matkę zepsutą, bo pokasłującą na przykład, należy naprawić wlewem środka, który postawi ją szybko na nogi, by mogła dalej, ku chwale rodziny, osiągać 120% normy.
Np reklama Tantum Verde głosi z wyrzutem, że „Kiedy mama choruje tata ma w
domu urwanie głowy”. Głowa taty jest do pracy, do wymyślania koncepcji i idei,
a nie żeby ją urywać w domu! Urywać w domu głowę to prosz bardzo, ale matce.
Oraz na nią wchodzić.
Eliminacid
Żałuję że główną substancją
aktywną nie jest cykuta, piołun i arszenik, naówczas dobrze by było rozdawać
darmowe próbki tego specyfiku w Sejmie. Ale nie. On tylko eliminuje narodowe zakwaszenie.
Czekamy teraz na Zasadomix, dla
ludzi bez zasad. No i na Eutanacid, dla tych seniorów, których nie udało się
uratować Owsiakowi.
Łupież? Rozdwojone końcówki?
7zbóż men
Łupież? Rozdwojone końcówki?
„Mężczyźni niewiele różnią się od
kobiet” tezę tę, na początku reklamy, wygłasza jakiś podejrzany zbożowy
wołek-matołek. Okazuje się, że jednak mamy w tivi, w prajmtajmie, miejsce na
pełnowymiarowo seksistowską i ultramizoginiczną reklamę. Oto bowiem widzimy, iż
kobiety są idiotkami posiadającymi różowe pluszaki, z narzędzi mają tylko
zalotkę i chadzają na wysokich czerwonych szpilkach jak z burdelu, podczas gdy
mężczyźni wyprowadzają psy, posługują się wielofunkcyjnymi scyzorykami
szwajcarskimi i wędrują po górach. Dlatego kobitki mogą zjeść byle jogurcinę, a
mężczyźni jogurtowy wytwór ohydnych wołków. Fuj!
4flex
„Sprawny sposób na sprawne stawy”. A w
reklamie scenki obejmujące chodzenie po schodach- górach, podnoszenie
torby-sztangi oraz robienie ciasta z kamienia. Doprawdyż, czy nie można by
tematu stawów potraktować jakoś bardziej dosłownie? Np człowiek mający problemy
ze stawami topi się w stawie, łapiąc stawonogi. A drugi, co stosuje, już nie!
;)
Maxiluten
"Najwyższa dawka luteiny, która
pomaga się zregenerować plamce żółtej". Tej plamce w oku, a nie na koszuli! A
jak ktoś mi przylutuje w oko na osiedlu to też pomoże? Bo że będę miała żółte
limo to pewnik.Tymczasem przed żółtymi plamami chroni Rexona. Nie psikajcie się nią zatem mając otwarte oczy!
Ani w Chińczyków (rasistowski suchar, wiem).
Princessa Zebra
Ani w Chińczyków (rasistowski suchar, wiem).
Princessa Zebra
Jak batonu spada sprzedaż, to
ładujemy w niego dwie białe warstwy scukrzonego cukru, nazywamy jak zwierzę
egzotyczne i dawaj reklamę z kotkiem.
Pryncessa Zebra. Jedz ją na
pasach, a nie zginiesz, nawet na czerwonym!
Schogetten
Czekoladki, które w reklamie para
w restauracji, przy stoliku, wtyka sobie do ust. To gra pełna zmyłek i uników.
Trafię, nie trafię, wetknę, nie wetknę? Potem podchodzi kelner, wyrywa klientom
kawałek czoko i połyka. Gdyby sobie w reklamie wtykali gdzie indziej, to może
bym się zainteresowała. Poza tym może nie jestem targetem, co prawda też do
restauracji noszę własną wałówkę, którą zjadam w niecierpliwym oczekiwaniu na
cień zainteresowania obsługi, ale jest to bigos. Nie mówcie, że nie nosicie ze
sobą żarcia do restauracji, dziady! A jak obsługa protestuje, to przy dawaniu
napiwku zabawiam się we wtykanie z kelnerami. Trafię nie trafię, wetknę nie
wetknę. Tę złotówkę. W miejsce, gdzie powinna trafić ta reklama.
Procto-hemolan
Żel do mycia dla hemoroidowców,
gdyż wiadomo, że używając zwykłego mydła umarliby w ciągu tygodnia w
męczarniach. W reklamie ładna pani lekarka na zmianę z niebieskim lejkiem w
kratkę, który chyba ma przedstawiać ludzkiego anusa (innymi słowy pupsko).
Naprawdę lejek w kratkę ma mnie
przekonać? Really? Niebieski? No ale taka jest tendencja: czerwone zmazy i fluidowe fale symbolizują ból i stan zapalny, a zielone i niebieskie lejki ulgę i błogość.
Piekący problem w zadku?
Iladian direct plus
Piekący problem w zadku?
Iladian direct plus
Upławy, pieczenie, swędzenie.
Kobiece przydatki jako hotel dla bakterii, wirusów i grzybów, które są
mechato-włochate i obracają się na zielonym tle, sugerując, że wadżajna u
zapuszczonej kobiety jest tapicerowana mchem.
Wadżajna nie jest zielona tylko różowa!
Wadżajna zielona to chyba u jakiejś ufoludki. „Wojna światów” mogła się
skończyć w ten sposób – ci straszni kosmici zaglądający do wadżajny zapuszczonej
kobiety, po czym wymarli.
Witaminy dla mężczyzn. „Więcej niż witaminy”
– głosi hasło. Czyli co? Minerały? Kwarki? Priony?
Nie znoszę takich haseł reklamujących coś hasłem „Więcej niż coś”.
Może coś do rymu?
Więcej niż witaminy, wabik na łatwe dziewczyny!
Więcej niż tran, służy leczeniu ran!
Więcej niż skóry odnowa – i pochwa będzie jak nowa!
Dobenox Forte
Basia ma żylaki, ale to jej
najmniejszy problem. Basia bowiem słyszy głosy. Jeden z głosów mówi Basi o
środku na żylaki. „Dziękuję, głosie! mówi Basia. Żaden z głosów nie mówi Basi o
konieczności leczenia psychiatrycznego w trybie pilnym. Jak już Basia trafi na
oddział zamknięty i zostanie rozebrana z rajstop, to przynajmniej wstydu nie
będzie. Żylaków jednak w reklamie nie widzimy, więc nie wiadomo, czy nie
zaliczają się do Basiowych urojeń.
Żylaki?
Żylaki?
NeoPersenForte
„Znów będziesz sobą!” zapewnia
lreklama. Bo jak nie chcesz być sobą to niuchnij koksu.
A reklama idzie tak: kilka aut
utkniętych w korku. Kierowcy się denerwują, aż tu nagle, WTEM, wyskakują wszyscy
przez otwarte okna z tułowiami obciętymi do połowy, na sprężynach, co ma
sugerować nerwowość. Właśnie tak wyglądają ofiary wypadków i aktów
terrorystycznych: połówki ciał wylatujące przez okna, z rozrzuconymi rękami.
Tylko zamiast sprężyn mają na wierzchu jelita. Gratuluję twórcom reklamy, w
dzisiejszych czasach dobrze jest się oswajać z takimi widokami i pracować nad
opanowaniem nerwowości.
Toffife
Reklama przedstawia czteroosobową
rodzinę. Ojciec i dziatki mają rozliczne hobby. Matka nie ma żadnego oprócz
stania w kuchni, jej naturalnym środowisku, oraz okazjonalnego pasienia
domowników słodyczami. Toffife stosuje jako emocjonalny szantaż, żeby
zainteresować sobą pozostałą część rodziny, która zwabiona cukrem odwiedza
matkę na jej wybiegu.Żal.
Szczerbaty uśmiech? To trzeba było nie paść dziecka słodyczami!
Tulleo
Szczerbaty uśmiech? To trzeba było nie paść dziecka słodyczami!
Tulleo
Mamy tu jedną z sytuacji, które
powodują, że rodzicielstwo nie jest najczęstszym hobby wśród ludu w wieku
prokreacyjnym. Reklamowe dziecko nie chce spać i całą noc marudzi, żądając
bajek o księżniczkach. Rodzice pokładają się ze zmęczenia, a dziecko nadal żywotne.
Następnie się okazuje, że dziecię śpi w szkole na zajęciach.
Reklama proponuje podanie
syropku. Niestety problemem jest fatalny, usypiający dziatwę, poziom edukacji w
naszym kraju. Dziecko wyspane w szkolnictwie dokazuje w nocy – nie dziwota
przeca. Syropek nic tu nie pomoże, chyba że mocno etanolowy, to można się stuknąć z rodzicami razem. Pomogą kosztowne zajęcia pozalekcyjne, np
tenis czy dżudo. Rodzice powinni być zatem wyspani, żeby na to zarobić na
drugim etacie. Dziecko trzeba zmęczyć w dzień, by spało w nocy, to są podstawy
rodzicielstwa, na Boga! Drugi etat w celu możliwości wychowania dziecka to też
są podstawy rodzicielstwa, a nie jakieś cackanie się z latoroślą w pieleszach.
A plan na wieczór wygląda tak:
czyteo, kładzeo, tuleo, spaleo. Jak nie ma spaleo to klapseo.
Ranigast Max
Tę reklamę kochają wszyscy, a reżyserował ją Smarzowski. Jest uniwersalnie lubljatywna - i dla 'kościelnych' i dla 'antykościelnych', a to ze względu na neurotyczny chichocik pani gospodyni, co się przestraszyła, że u niej piekło. Nie wiem tylko gdzie tak dokarmiają księży po kolędzie, gdzie takie zasobne ludzie, żeby kiełbasę rozdawać?
Zgaga?
Gerber
Ranigast Max
Tę reklamę kochają wszyscy, a reżyserował ją Smarzowski. Jest uniwersalnie lubljatywna - i dla 'kościelnych' i dla 'antykościelnych', a to ze względu na neurotyczny chichocik pani gospodyni, co się przestraszyła, że u niej piekło. Nie wiem tylko gdzie tak dokarmiają księży po kolędzie, gdzie takie zasobne ludzie, żeby kiełbasę rozdawać?
Zgaga?
„Normy 500 razy bardziej restrykcyjne” niż w innych maziach
przecierowych dla dzieciów, zapewnia reklama.
Tylko 500 razy? Nie 750? Nawet
nie 1000? W życiu nie dałabym tej podejrzanej bakteriologicznej kupy dziecku!
Gripex Hot Activ
„Rozgrzeje cię od
wewnątrz”. No raczej, skoro to saszetka do rozpuszczenia w wodzie i picia.
Nie wiem, jak mogłoby toto mnie rozgrzać od zewnątrz. Od zewnątrz to rozgrzewa piec,
jak się do niego wsadzi Anielkę.
Bardzo pouczające. Chyba kiedyś
przysiądę jeszcze raz.
Dziękuję za uwagę.
ps. Przypominam, że 21 lutego obchodzimy Dzień Języka Ojczystego którego świadectwo dawałam tu [klik]













































